Sikam.pl - Mandaryna maskotka reprezentanta pissingu na Polske.
Sikam.pl - Bez cenzury. Teksty wskazane jedynie dla pełnoletnich.
 <-Wróć do Sikam.pl  Ostatnio dodane: Z życia wzięty obrazek, którego treść kwituje hitowy mem (niżej)
Jak dotąd teksty wyplute / A nie żeby napisane / Gość może zdeptać butem /  Tak jak sączyć piane :-)
Sikam.pl - Dzieciństwo.
Dzieciństwo - jego jakość, porównując do alkoholu, to w żadnym wypadku nie siki, sikacz, szczochy. Dopiero dorastanie może rozrzedzić wyskokowy potencjał trunku naszego trwania.

Dorosłość - tutaj nie wejde w filozofowanie, ale po raz n-ty będe frajerzył chwytając się zacofanego o wers wiersza (ABAB) i autorsko zapodam:

Sikałem również przy wzwodach
Namiętność wygrywa z zasadami
Sie wie, że krew nie jest woda
A mocz to może być dynamit!
Trzeba działać zanim dojdzie do wybuchu
Moja baczność! Spoczniesz! Siła wyższa!
Robie to gotowy do ewentualnego ruchu
Przy udziale potencji znowu wyszczał (wystrzał)
-------------------------------------------------
Kontynuacja torsiwo.gif z głównej oto modelarz.gif


Sikam.pl - mem internetowy. Mother of God, żart sytuacyjny, gag, numer, humor, jaja, odpał, memy, facebook, share, plusy, głosy, kwejk, demotywatory

NIŻEJ ZACZYNA SIĘ STALE AKTUALIZOWANE WYSYPISKO MOICH TEKSTÓW

(to czego nie chce tu na stałe umieszczać dodaje na http://sikam.pinger.pl/  ):

------------------------------------

Mam dwie lewe ręce
Ale żołądek pracowity
Sam jedzenia nie ukręce
Trzeba mi kobity!
Szukam kury domowej
Takiej 90-60-90 i o miseczce C
O figurze wybiegowej
Top model in kitchen chce!

------------------------------------

Mogłem wejść na stronę randek
Wszedłem na agencje aktorską
Profile nieporównywalnie bogatsze
Sztuka jest pod każdą fotką

Mogłem postawić na na żywioł cyknięte panny
Wybrałem teatrem rozwinięte twórcze kobiety
Dobrze zaświecone przy opanowanej improwizacji
Zawsze będą lepsze niż niedoświetlone szalone balety...

I choć z mej wizyty interakcji nie będzie
To pozostanie jedynie respekt dla kultury wyższej
Nie będzie żadnych próśb o mą foteczke
Będę miał tylko marzenie o Divie

Do obsadzenia dalej będzie rola
Może kiedyś poszukam w swoim pułapie
Dzisiaj nie chce prostych wykonań
Dzś jedynie rozmarze papier

------------------------------------

07.02

Walentynki już za tydzień
A ja żyje wciąż w bidzie
Przez 7 dni roboczych
Nikt się we mnie nie zauroczy
W tak krótkim czasie 168 godzin
Tak poważna reakcja nie zachodzi
Nie mam co liczyć na chemie
Na z prawdziwego zdarzenia iskrzenie
Mogę zapomnieć o miłości przez duże M
Pozostaje jedynie napawać się snem
Wiele można wyssać z nakręconych mrzonek
Dzięki fantazji sprawdze się jako małżonek
Jeśli z marzycielstwem nie spuszcze z tonu
Mogę zostać bożyszczem milionów
Wystarczy, że do czternastego nie przystopuje
To w Dzień Zakochanych się rozsmakuje
Ty też nie bierz na wstrzymanie
To Ci zagwarantuje branie
;P
Jeszcze na miłości odlecisz
I nie będzie z tego dzieci
No i do spalenia zero tłuszczy, cukru, białka
Bo nikt Ci nie wręczy słodyczowego kakałka
Żadnych kwiatów co więdną, misiów co je trzeba prać
To ja kocham Cię królewno bo zechciałaś to czytać
Wiele zapowiada ten dzień z ptasim mleczkiem
Jeszcze więcej z drinkami czy czystej butelką
Znajdź jednak proszę malutką chwileczke
By zapytać swe prywatne lusterko
Lustereczko powiedz przecie
Który dupek dziś skończony
Co zapomniał o kobiecie
Hał macz on jest pokurwiony?
Bitch please!
Mother of god
is his
in blood!!!!
Wife with knife niech go weźmie do ołtarza :P
i niech wciąż w małżeństwie rany swe odkaża
Bo ja rany także miałam
że się źle zabujałam!

------------------------------------

***

Kontakt mamy już od paru ładnych lat
Ja nawet nie widziałem Cię na oczy
Już całe wieki ustawiam Tobą swój świat
A tylko chwili potrzebowałem by się zauroczyć

Minęły tysiące dni
Nie zmieniłem się wiele
Od początku mi się śni
Że jestem i już będe Tobie przyjacielem

Interakcji już coraz mniej
Twoja praca, szkoła, dorosłego życia egzamin
A ja wciąż  tak jak dawniej
Zakochany-znarkotyzowany
Łudzę się, że coś jest, będzie między nami

Chyba już nigdy nie wytrzeźwieje
Bo nakręcam się całe tygodnie, miesiące
Na miłosnym spidzie nie trudno o nadzieje
Wiarę, że przewiany, zlany doczekam się na słońce
SZCZErze??? Tak!!! To pewne źródło :)


------------------------------------------
BIBLIOTEKA ZAJARAŃCA 1
Sikam.pl - Literatura, grafomania, pisanie, proza, artyzm jak i pseudoartyzm, Wszyscy zdrowi :-)
PRĘDKOŚĆ POŁĄCZENIA
(fansite, fan site, fanpage, fan page, official website)

Jeszcze będziesz moją fanką
Taką nakręconą
Zobaczysz, że warto
Uświetnić mnie stroną !!! :-)
------------------------------------------

Dział RTV w elektromarkecie. Ściana telewizorów wyświetla programy informacyjne. Na jednym z ekranów średniej klasy pracownik zmienia kanały. Trafia na cieszące oczy ujęcie portretowe kobiety zdawać by się mogło z genetycznych elit jeśli chodzi o nieskazitelność i zapierający dech wydźwięk wyglądu twarzy. Półzbliżenie zwane też gadającą głową na wyciszeniu wzmaga ciekawość porywczego faceta. Zdecydował już zanim wybadał co to za audycja. Teraz dla już tylko mniejszej wtopy kieruje wzrok na belkę z grafiką programu „Spełnieni w biznesie” i opis: Mówi: Agentka gwiazd. Teraz wie za czyim głosem pójdzie i nie czeka na to aż ulotny czas antenowy tego skondensowanego kanału zostanie wyparty przez następny element pasma, ani też co gorsze napatoczy się klient. Podejmuje kroki po umilenie czasu na zmianie .Ciekawy głosu wpadającej w oko bizneswomen małomedialny to jednak pracujący w służbie odbioru facet zmierza w stronę salonowej części ekspozycji do najdroższego telewizora w asortymencie sklepu. Na duże szczęście żądnego wrażeń młodego sprzedawcy niekwestionowany luksus wyświetla jedynie firmową sekwencje informującą gości o porządku według którego można żądać pokazów.Wolny od myśli o konsekwencjach włącza odbiór kanałów na 50 calowym cacku bez narażania się jak by to mogło być w przypadku wydarcia potencjalnym oglądającym jakiegoś klasycznego rzępolenia czy wzorcowego „zawodzenia” pod nuty liczącego się globalnie zespołu.Teraz cała gigantyczność zbuduje tylko blask wziętej w obroty przez jakiś cykliczny wysysacz historii. Kanał raz dwa został znaleziony. Zmaksymalizowana kobieta dzieli się krokami do swej pozycji:

- Szkiełko będące tylko odbiornikiem to samo narzucająca się inspiracja. Sama nadawałam, więc pomyślałam, że część okna sama napisze. Tak wystawiłam jego najlepszą stronę dla szerszej części świata...

Stanowiącemu to samo pokolenie, choć nie mającemu sposobności tak się wybić facetowi ze sklepu byt w wirtualnej rzeczywistości nie jest obcy. Czasem zastanawiał się czy czas online to nie obraza w życiorysie. Jednak można być godnym on-air...

Niewyparzone lato objęło władze nad krajem. Pogoda jest w szczytowym momencie kariery dla odcinka z połowy sezonu 2010. Wszyscy ludzie sukcesu zmuszeni są ociekać wypuszczając skórą mocznik na przesyconej żarem sjeście. Urodzaj termiczny jest równo porozkładany pod szerokościami geograficznymi znaczącymi coś turystycznie. Ona dopiero wchodząca w wielkie życie z naprawdę „grubym” zajęciem mającym tytaniczny potencjał do sięgnięcia gwiazd. To lato weźmie trochę w sposób którego nie da się wprowadzić w żyły jakimś ekspensiv drinkiem z lansiarskiego klubu czy towarem z „farmaceutycznego warezu” dla najwybitniejszych ziomów. Ma nienabywalne swoje patenty. Ona miała to w krwiobiegu od zawsze. Owszem pojawił się wymóg przejmowania nawyków czy też do głosu doszło zachłyśnięcie się czymś pociągającym dla śmietanki, sfer wyższych. Jednak mogła liczyć na niezbywalny szacun u przyjaciół. To dlatego że nie była plastyczną słabizną bez własnych pomysłów dającą się ukształtować obserwując kreatywny światek. Kto jak kto, ale ona nie była zdolna do pozowania. Na swojej urlopowej mapie zaklepała malutki ułamek czasu przeznaczonego na atrakcje,dla swoich stron. Miasto prowincjonalne. Dzielnica przypisana blokowiskom. Robotniczemu standardowi architektonicznemu w oczy patrzy przykład indywidualizmu. Jeden z zaledwie kilku rezerwatów w tym odcinku miejskiej dżungli. Dom na małej posesji nie wystawiającej zbyt wielkiego świadectwa o standardzie życia. Budynek mieszkalny tej komórki społecznej nie odstaje wiekowo od sąsiadów będących zbiorem ludzkich powiązań liczonych w dziesiątkach. Fundamenty tego zjawiska przestrzennego dają tylko jedną szanse na wysłuchanie jakiejś historii losów. Jednak jestem pewien, że szansa to zwielokrotniona przez jedną osobowość, która pod tym jednym numerem pracowała na to aby móc dotknąć tego co pod milionami pozycji z list lokatorów może przyjść tylko za sprawą wylewności mediów. Totalnie dziewczęcy pokój. Pozostałość po przekształconym życiu. Dziś jego próg przekracza kobieta, która nie ma na celu zaglądania w sentymenty. Musi niewzruszona rzucić okiem przed ostatecznym rozrachunkiem i wydaniem rodzicom zgody na wynajęcie tej niespożytej od dwóch sezonów przestrzeni. Nieoficjalnie zaś nie przyjechała tu wzdychać do rozwojowych czasów. Ona zamierza zaprowadzić minimalistyczny porządek. Znacznie ułatwi to sytuacje, w której teraz siedzi. Podchodzi do komody, otwiera ją i niemalże na pamięć wyciąga wiekowego laptopa. Zasiada z nim do biurka usytuowanego przy ścianie płaczu jak zwykła mawiać przewrotnie znacząc tu swoją codzienność. Są widoczne tylko wbite pinezki pozwalające zdać sobie sprawę o jakim formacie nietrwałego kultu można było mówić. Ogrodzone biurowym arsenałem do przebić przebicia od markera mogą być niechlubnym świtaniem pamięci gospodyni pokoju. Ślady to na kształt guzów na czole i płotków tj. blizn doprawionych szwami znajdujących się onegdaj na policzkach wytartego już z osobistego kojarzenia oprawczyni bohatera zmasakrowanego plakatu. Po odchyleniu ekranu w niezgrabnym dziś komputerze, na klawiaturze ukazuje się uwięziona pod taśmą klejącą kartka złożona na 4. Strona publiczna skrywa tylko dyrektywę: „Potrzebny żywy. Nie ruszać!” Teraz sama mocodawczyni ma potrzebę skończenia z kwarantanną na wdychanie najbardziej kręcącego ją bakcyla. Chce stanąć oko w oko z zaraźliwą genezą swoich obecnych losów. Odczuwa w środku, że nadeszła najlepsza chwila na zruszenie mózgu jej młodzieńczych działań. Twarzowa blondynka wyciąga nożyk z małej lecz robiącej duże wrażenie wizytowej torebki rodem jak z pracowni projektantów żyjących z ubogacania salonowych wizerunków piękniejszych figur mainstreamu. Ostra mikro zabawka jest z brelokiem, opatrzona obłędnie opracowanym graficznie nadrukiem „Jak nie najwierniejsza ja to kroj! FANKI-BEST.SP.ZOO!”. Używa tak prowokującego jak i pomysłowego narzędzia, a może raczej gadżetu i dostaje możliwość oswobodzenia kartki aby upewnić się czy wnętrze aż tak jak myśli ją zażenuje:

„Tak dużo nas łączy dlatego że nie zwlekałam. Prędka byłam w rozkoszy Ciebie odbierania. Sarella” Resume kluczowego etapu w jej życiu podpisane nickiem, będącym jej publiczną sygnaturą wcieloną 6 lat temu, wygasłą przed trzema laty. Ten quasi-wiersz, któremu pozwoliła oprzeć się na osobistym komputerze powstał na długo przed półmetkiem coraz bardziej nabierającego rozpędu czasu. Beata, bo takie jest jej imię wolała by się nie wgłębiać dalej. Zawsze miała sobie dużo do zarzucenia przez działanie na żywioł i podkręcony zapał do tworzenia który nie od początku był poparty umiejętnościami. Wie więc, że pierwsze projekty do których miała by wgląd odpalając komputer mogą zmącić dzisiejszą satysfakcje z sukcesu. Jednak zdołała poznać te klawe spojrzenie ludzi pracujących w zawodach artystycznych i wie, że są uwrażliwieni na każdą najmniejszą iskrę i zwyczajnych ludzi oceniają po akcentach. Tak właśnie jej pierwsza „pożal się mesjasz popsuta ryba w sieci, nie do wykarmienia wiernych nawet przy cudzie” – to jej zwrot – została zrecenzowana i z biegiem czasu uznana. Chęć wzięcia na własne barki czyjegoś życia, kariery i postawienie się w roli reprezentantki ujęła najbardziej zainteresowanego. Beatka tym samym została autorką oficialnej strony coraz bardziej widocznego aktora. Patryk, sympatia webmasterki , miłostka przypadająca na okres tamtego triumfu, powiedział przy rozstaniu – Będą się chwalił, że mam ex-refleks! Pierwszeństwo było jasnym przekazem dla wszystkich mających z nią styczność, to też przewrotnie pierwszy ktoś, kto postrzegał w tym wybraniu do oficjalnej strony właśnie jej coś znacznie więcej i konkretnie zamanifestował udział w tym jej wartości, osobowości, sumienności, ogarnięcia życiowego i odpowiedzialność stał się nie tyle partnerem co przyjacielem permanentnym. Co do wyprzedzania to w teorii: Zainteresowanie Beaty „ustawianiem” witryn www umożliwiało wcześnie realizować pomysły w internecie przed epoką wysypu serwisów działających na zasadzie profili, czy coraz większego zastępu blogów, skutkowało to dużą wiarygodnością dla społeczności internautów gdy umiała z własnego komputera wysyłać zaprojektowane samodzielnie serwisy.

Już koniec? Alem urwał! :-)

Polecam zapoznanie się z moim wierszem "Młodzi aktyWWWiści", który opublikowałem tutaj już wcześniej Jest sporo niżej. CTRL+F "aktywww" Znajdź następne. Na skróty chyba tylko tak :)

Skomentuj>>>
--------------------------------------------------
1. Dwa wiersze: Z sercem i pieprzem (A i B) (na grudzień wrzutka)
--------------------------------------------------
A)

Gdzie Ty się podziewasz
Jak o Tobie nieprzerwanie marzę
Pora na Twój rewanż!
Pozwól mówić o nas jak o parze
Za te wszystkie sny
Należysz mi się Ty!
Za wszystkie z myśli odloty
Zasłużyłem na dotyk!
Ogarnij się!
Ja Ciebie chcę!

B)

Ona w swetrze
Ja w kalesonach
Razem w metrze
Osobno na torach
Nie pierwszy raz ją widze
Dziś ją upamiętnie!
Podejść do niej się wstydze
Stoje dla westchnień

Na zewnątrz świat opowiada zima
A gorąco w środku mej istoty
Teraz mówię, bo już nie wytrzymam!
Oleje nieśmiałosć i gwałtem skradnę dotyk
Pod sweterek dłoń włożę
Dopełnić miseczki się postaram
Stymulacja przygotuje rożen
Jak się upiecze to już krok do waginala

Ładny mi to jest krok
Niby jeden a na kilometrów miliony
Siłą rzeczy skończy się rok
A dystans będzie nie przemierzony...
Skomentuj>>>
--------------------------------------------------
2. Me gusta versus Twe preferencje. Ja pustak nie zasłuże na tak wymagającą lasencje. (Przykład trzech)
--------------------------------------------------
Bezlitosna jest dla mnie Aneczka
Ona ucieka od takich jak ja wariatów
Moje serce wyrwane jak zawleczka
Ciało z żalu wybuchnie na wzór granatu!

Bez serca jest także maturzystka Justysia
Niepoważny ja facet, a stuknie ćwierćwiecze
Dziewcze uważa, że mam poziom Teletubisia
Kosz u niej jest jak bilet do świata bajeczek!

Bez zrozumienia i szacunku u Asi
Bo dla niej poeci są w grobach a ciacha na stadionach, parkietach i teatrów deskach
Godna będących na świeczniku chłoptasi
A ja to wyszczekana, niemedialna, z buraczanym piórem i kartoflaną twarzą klęska!
Skomentuj>>>

--------------------------------------------------
3. Wnuczek się wam udał / Rozmnożyliście się good! / Gdzie indziej rośnie nuda / U was leje się miód / (No moze mocz!)
--------------------------------------------------
Babcia nazywała mnie małym artystą
Mówiła na mnie też "mój Mercedes"
Ale imię często myliła z innym ewangelistą
Ja prosiłem ją o rękę idąc na sedes

Dziadek patriota mówił na mnie "Robaku"
Choć "Pan Tadeusz" mnie później nie jarał
Bo mi blisko do współczesnych prostaków
Takich co z rymów lubią tylko hip-hop i sialala
Skomentuj>>>

--------------------------------------------------
4. Zjawiskowa
--------------------------------------------------
Co z niej za format kobiety
Że się czuje jak krasnal!
Codzień zajmują mnie bzdety
A ona od świtu jest ważna!
Osobowość takiego pokroju tak prowadzi każdą swą chwile
Że wygrywa już z momentem przebudzenia
Z każdym zmierzchem ma wykorzystany wielkiej trasy bilet
Podczas gdy ktoś taki jak ja ma opóźnienia

:-/
Skomentuj>>>
--------------------------------------------------
5. Mrzonka-Men.
--------------------------------------------------
Żyje głównie mrzonkami
Totalnie odrealniony!
I to nie przyziemnie, że da mi
Czy doświadcze mamony

To jest coś ponad
Potrzeby świata gonad
Hormonów galaktyk rozkazy
To moje z kosmosu zmazy

Onanizm nie mający przełożenia na realia
Po prostu jestem dreamingowy wariat!

Powiesz na takiego jak ja: idealista
Ja Ci mówię drzyj łacha z tego typa
Bo jest to w mej osobie pizda
Nieprzystająca do realiów cipa!

Księga Gości. Wpisz się, primo.
--------------------------------------------------
6. Co za układ zaistniał!
--------------------------------------------------
Ze spodni typu (wstyd się przyznać) dresy, po którymś praniu wypadł mi sznurek mający służyć jako regulacja ścisku. Znalazłem dla niego alternatywne zastosowanie. Zgodnie z moim życzeniem dołączył do grona elementów składających się na bałagan lub bardziej elegancko nazywając artystyczny nieład w moim pokoju. Ta pasowa sznurówka spoczęła na stołeczku obok mojego kawalerskiego łóżka. Na czas snu przykrywałem spodniami ich część nie chcącą spełniać swojej funkcji. Po paru powtórzeniach kładzenia i ściągania szok! Sam z siebie uformował się kształt znany mi z dziecięcych lat zamieszkiwania w bloku pełnym trudnej młodzieży zrzeszonej na robotniczej dzielni. Ściany korytarzy na 10 piętrach miejscami ubogacone trwale "męskimi" grafikami przypomniały mi się teraz tym jednym prowizorycznym tagiem w domu jednorodzinnym.
Nie wiem czy to jakiś znak, przekaz, wróżba, czy co innego? Napewno coś niecodziennego. Zrobiłem aż zdjęcie. Podobnie zachowałem się podczas "znaleziska" w paczce chipsów Zobacz zdjęcie i wpis na pinger.pl>>
Sikam.pl - Penis, prącie, członek, fallus. Taki nie sika.
Skomentuj>>>
--------------------------------------------------
7. To już rok (widoczności SIKAM.PL w internecie, przynajmniej w takim kształcie)
--------------------------------------------------
Premiera!!! - Obdarzony głosem -  tj. lektor pomógł. Posłuchaj na YouTube nagrania. YouTube.com Sikam.pl KLIK>> (chwila, 23 sekundy)

Ten mnie nie rozumie
Ta ma mnie za idiotę
Ale wiem, że w tłumie
Kogoś swym stylem uwiodę

Znajdą się tacy
Bo już niektórzy ze mną są
Ciekawi nowej pracy
Wejdą na najbardziej popłyniętą z polskich stron

Na tą WWW trysnąłem
Poszedłem za potrzebą
Liryke swą tchnąłem
I dalej, ciągle, wciąż szcze bo...

To moje hobby
i kropla po kropli
Od mililitru do hektolitra
Ja w tym wytrwam

Wszyscy ludzie zajmują się twórczością
Przynajmniej w chwili wydalania
Tylko ja współczuje damom i jegomością
Że o dziele zapomną z chwilą spuszczania

Tylko ja swe gówno utrwale
Siki wywinduje ponad alkohole drogie
Bo do głowy uderzam i w nią stylem wale
Rób to co kochasz tak łatwo czuć się Bogiem!


Bonus:
Ani muszę wytłumaczyć co robię:
(przy okazji imienin)

Nad rzeczką
W pobliżu haszczy
Aneczko
Zajadam barszczyk

Mogłem zrobić grilla
Ale wolałem bardziej instant zupkę
Bo sikanie to chwila
A przynajmnuej kwadrans strzela się kupke

Jak popije będę płynął
Uderze z czekającym na mnie nurtem
Uwierz dziewczyno
Na wielkie wody wypłynę kutrem

Zaprosi mnie szybko ocean
Niezatone! Sikom należy się pean
Ku ich chwale
Płynę dalej...
Skomentuj>>>
Księga Gości. Napisz, secondo.
--------------------------------------------------

8. Młodzi aktyWWWiści
--------------------------------------------------
Przecież mogli palić mocne kiepy na wagony
I pić alkohol w gimnazjum już litrami
A chłopcy zrobili w sieci fora czy strony
Nieważne, że związane z kompem czy grami
Mógł olać taki jeden ten swój wirtualny wysiłek
I robienie czegoś z pożytkiem dla ludzi których na żywo nie zobaczy
Nie ruszony sprzed kompa całymi dniami jego tyłek
To chwała w świecie w którym na ulicach chuliganeria i się kozaczy

One cykają i zamieszczają focie,
Lub rzeźbią jakieś swoje własne graficzki
A mogły nie być już przy cnocie,
I być intensywnymi udostępniaczkami piczki
Mogły nie zakładać n-tego bloga o gwieździe,
A same być w lokalnych dyskach gwiazdami orala
Sprawdzać się mogły w hardkorowej jeździe
więc dobrze że coś jednak przyzwoitego robi ta lala

Jeszcze młodzi choć już nie takie dzieci
A do tej pory jeszcze im w głowie się bawienie
Ja sam to znam bo dorastałem w sieci
I zatrzymałem się przed mutacją sądząc po domenie
Sikam.pl ... hahaha!!!

Nie ważne wcale czy ty przy tym sikasz
Czy chcesz jeść w przyszłości chleb ze swojego serwisu
Lub też do celebrytki jakiejś wzdychasz
Albo rozkręcasz się u kogoś zaczynając od postów czy wpisów
Dajecie mała i ty młody jakieś do internetu treści
Może ktoś podobny do was tego typu rzeczy poszukuje
Jeśli w definicji przestępstwa czy nadużycia to się nie mieści
To ja waszym poczynaniom z całego serca kibicuje!

W statystykach miałem wejścia ze stacji TV oraz wpadło raz wbicie z sejmu
Nie wiem czy moja amatorka nie zepsuła komuś materiału czy porządku obrad
Jeśli do osiągnięć żadnych nie dobijesz to się tym wcale nie przejmuj
Powroty i miejsce w ulubionych szybciej przyjdą z kablówek czy neostrad

Ja działam w internecie już dokładnie jedną dekadę
To większa część co niektórych życiowego stażu
I leszczynie  dać mogę jedną bardzo cenną  radę
Róbcie tak żeby nie pojawił się następujący zarzut...

Jaki?
Nie na głos Wspieram wychowanie bezstresowe, dorastanie internetowe. Da się wyjść na ludzi, a nie na boty czy wormy. Nie przepadnę i nie będe wyjątkiem w pokoleniu Pentium 4. Nowsze procki jedziecie!
Z wyrazami wsparcia Admin Sikam.pl - czyli sieciowej zawalidrogi opartej na słowie, które młodzi użytkownicy upodobali sobie.
Skomentuj>>>

--------------------------------------------------
9. Najważniejsza odbiorczyni. (Miss VIP na mojej stronie)
--------------------------------------------------
Widzę Cię w każdym hoście
Chcę przypisać do każdego IP
Zastanawiam się czy ci goście
To choć w maleńkim ułamku Ty

Rozkminiam czy byłaś w Łowiczu
Czy prędzej w Wieluniu
Czy myslałaś o krejzi królewiczu
I wzdychałaś: Matuniu!
Mówiłaś w myślach: Mój wariacie Mateuszku!
Humorek mi swym szaleństwem poprawiłeś
Ta anonimowość to robota dobrych duszków
Mnożą się nadzieje, a to zawsze daje siłę

Może Cię Twój regularny melanż
Rzucił na drugi koniec Polski
W upojeniu szukałaś komputera
By zaspokoić głód obciaszku i wioski

Albo byłaś na weekendowym zesłaniu
Na prowincji u wujostwa
No i z Tobą ja na Twą prośbę tam zaniósł
Odrobine swego dziadostwa!

Niewykluczone, że wsiadłaś do pociągu
Jaki się najbliżej nawinął
Z dala od domu chciałaś dziwolągów
Weszłaś i mnie chłonęłaś dziewczyno

A może przy bezneciu chwyciłaś za komórkę
Bo czasem dopada każdego silne parcie
Ty też lubisz czasem mieć pod górkę
Olałaś, że będziesz mieć mniej [ $ ] na karcie

W moich mrzonkach za grosz nie znam umiaru niestety
Wizyta z zagranicy także we mnie budzi marzyciela
Zawsze myśle, że Ty przebojowa mogłaś uderzyć na balety
U stóp Twych mogła być Francja, Holandia a nawet Riwiera

Czy wchodziłaś to w tej chwili właśnie Ty
Ze wszystkich świata stron i różnych systemów nadzieja idzie
Z każdą czyjąś wizytą nakręcają się moje sny
Że będąc nie u siebie bardzo chciałaś mnie widzieć

Autor: Mateusz Sikam.pl targany myślami o niej.
Skomentuj>>>
Księga Gości. Do trzech razy sztuka. Dodaj swój wpis!
--------------------------------------------------
10. Prywatnie scenarzysta z bożej łaski
--------------------------------------------------

Rozmazany żółty księżyc w pełni, wiosenna noc. Przed odosobniony skromny dom wolno podjeżdża samochód . Na ostatnim etapie jazdy gasi światła. W środku jest dojrzała kobieta, włącza światło wewnętrzne. W lusterku  płynnie "ogarnia" głowę od oczu po usta, które lekko oblizuje. Otwierają się gwałtownie drzwi domu. Kobieta odruchowo się poddała stresowi i mechanicznie zgasiła światło. Pomimo iż doskonale wie, że nie przytrafi się nic ponad ustalenia chce dochować wszystkich środków ostrożności. Wychodzi duży mężczyzna, w podskokach! Dopiero na zewnątrz na pięty naciąga adidasy. Drzwi od strony pierwszoplanowego pasażera zostają otwarte. Jak mężczyzna dochodzi do samochodu którego drzwi jeszcze się rozwierają kobieta w środku wraca do normalnej pozycji z pochylenia jakie ją kosztowało otworzenie auta przed gotowym na jazde. – Dobranoc nam! – Cześć! – Jesteś pewien że rodzice śpią i będą spali ? – Nic się nie wyda, a nawet jeśli to będzie to chluba. – Te kolego! – No co? Na tym wygwizdowie siedze po nocach bez podbojów to co to za różnica jak snem starych przysłonie moją plenerową jawe. – Wygwizdów to i większe pole manewru dla mnie. – Trafiła Pani bez problemu ? – Zarywasz noce zwyczajowo to pewnie spałeś jak byłam tutaj trzy dni temu aby bezstresowo trafić w świetle księżyca– To musze przeprosić bo kawe bym zrobił, ale jak to mówią ktoś musi nie spać aby spać mógł ktoś. – I ktoś a raczej wszyscy muszą spać aby przespać mogli się nie liczni. Ruszamy zaparkować materac na kółkach. - Pamiętałem o umowie. - Jakiej przypomnij. - Że opony nie będą jedynymi gumami. Ale musiałeś się bardzo nalatać myśle.- No przecież że nie goniłem myszki za ofertą z serwera. Zależało mi aby się spisać, - Pierwszy chyba raz moja ułomnosć w postaci alergii może nie chamować wzwodu. - Niech pani nie pieprzy bo jak ja wypieprze.... dokończyć ? Jak wypieprze swoją zatrważająco wielką fascynacje to nie obejdzie mnie to czy w tej cenie zyskał bym i 6 płytkich doznań z czymś co nie dosć że nie jest tak wielkiego pokroju to i nie trzeba się poswięcać jakoś specjalnie.
- Bez komentarza! Albo nie. Kobieta ściągając ręke z kierownicy pokazuje gest ok. (pięść z kciukiem w górę) Następnie kładzie tą dłoń na kolanie chłopaka i prowadzi ją aż do jego krocza. – To chyba przedsmak ? Stańmy już! - Jeszcze nie stawaj. Ale się zbieraj! – radzi starsza kochanka. Pani chyba jeździła nowym wózkiem. Ten ma swoje lata. Skąd ta zmian?. -Tamten nalezał do męża. Mam go. W sensie męża i samochód, ale intymności, przynajmniej tej którą chcemy sobie cenić nie można sprowadzać tylko do tego żeby nie było świadków oprócz dwójki aktywistów. Tu i teraz. Ja uważam, że na to terytorium nie można pozwolić wejść wcale. Rozumiesz? - Myśle, że niebywale to zacne. - Mam nadzieje, że nie nabijasz się. Ja nie chce szczytować za jego kase i potem pozwalać mu nabierać powietrze z tej przestrzeni gdy ja ją chce widzieć inaczej i bez niego. - A to zmienia postać rzeczy miałem powiedzieć szlachetne teraz to już wredne. - Szczery jesteś a ja jestem chyba dirty bitch jak powiedziała moja córka. - Co nie coś wie o mamie?- Nie na tym etapie życia ta pozerka wie że jest coś takiego jak rap na Bronxie. Mógłbyś mieć już wpadke w jej wieku.- Pani mi tyle razy powtarzała że głowe mam. - Popęd nie jest dyktatorem intelektualistów. - Prawda i miałem ciśnienie na samouświadamianie się z książek. - Wiedziałeś jak unikać.-  Niekorzystałem wcale. Pierwsze prezerwatywy miałem w wieku 11 lat. Wyrzucone. Potem kupiłem po 14 urodzinach, przeterminowały się. Po maturze znowu były w pogotowu w szufladzie. Czas mijał aż po zanik ważności. Zakładanie mogę wpisać do CV. Z lateksem było do trzech razy sztuka. Pani prośba o kolejny ale już alternatywny zakup a potem przyjazd znaczy tyle co sprawdzian a może i koniec fatum nieużycia. Prowadząca zamiera zatrzymując natychmiast samochód – O kuuuuuuuźwaaaaaaa!!! Folia na zaganiaczu hahaha. – Jak na płytach w Empiku. – O to właśnie chodzi. Tylko ja kupuje jakby kradnąc. W tych warunkach i nie chodzi tu tylko o godzine, to powinno być zamknięte, to jest to bandycki skok na twoją inicjacje.- Przyzwoita kolej rzeczy to dopiero zabranie mi dużo z życia. – Malczik ty chcesz bym była twoją ostatnią deską ratunku? Nie wiem co o tym myśleć. – Libido spadło bo Pani mnie teraz odbiera stereotypowo. – Jak zaczynaliśmy rozmawiać to sprawiałeś wrażenie mającego doświadczenia. – Bo mam tę iskre, mam wyczucie i błysk intelektu. Potrafie myśleć. Jestem w stanie opisać atmosfere na dyskotece mimo iż tam nigdy nie byłem, jak i nakreślić opis udanego seksu. Potrafie być opiniotwórczy w najtrudniejszych sprawach, będąc otwartym na analizowanie przyczyn i skutków bez konieczności przechodzenia wszystkiego, aby po fakcie być mądrym. Wszystko jest w dużej mierze polityką przeciw wykluczeniom. Propaguje się potrzebe zintensyfikowanej nauki za wszelką cene aby stymulować tych którzy nie są w stanie patrzeć jak uzdolnieni. To że nie mam za sobą przeszłości z kobietami, przy mojej wrażliwości i twardemu stąpaniu może wywindować mnie na wyższy poziom niż nie jednego ojca, dziesiątki podrywaczy, setki przygodowiczów, i tysiące przeciętnych osób z walcowatym atrybutem chodzącym pod dyktando zawartości zespojonego z nim worka.
Kobieta jest wyraźnie zakłopotana. Trudno jej znaleźć słowa.
- Wymagasz uświetnienia. Co powiesz na weekend nad morzem?
-To znaczy, że Pani ze mnie nie rezygnuje?
- Porażki doznał jedynie zakamarek ciebie chętny na motoryzacyjną klepanke wśród pociemniałych pól. Ale to tylko po to by zatriumfowała twoja ujmująca twarz godna apartowmentowego festiwalu w pobliżu tysięcy garści słońca mających okazje oddychać posilającą bryzom.
- Na pewno to lepsze to od księżyca który niesie tylko cisze nocną od krzyku obory . Krzyku roszerzonego za dnia na pasma terenu aż do bólu dyskretne. – stwierdza chłopak
- Zasługujemy na wypas! – kobieta dopełnia wniosek partnera od niedoszłego seksu tej nocy. Jako rekompensate chwili erotycznie gładzi jego twarz, jakby dłonią wykonywała taniec będący bazą dla striptizu. Jest już pewna. Zawraca.
KONIEC
Postacie fikcyjne. Fakty zmyślone.
Wszelkie prawa zastrzeżone
Prawo publikacji na jedną strone.
Sikam.pl

Swoją drogą:
"Sikam i nie tylko" Miałem pomysł na rozprowadzanie tu prezerwatyw reklamowych z tym hasłem. Ogranicze się do zabezpieczania jedynie przez tekst.

Skomentuj>>>
Księga Gości kolejne ponaglenie. Zostaw coś po swojej wizycie:)
--------------------------------------------------
11.
--------------------------------------------------

Stwierdziłem, że przyda mi się wzięcie na ucho zdrowej sytuacji. Czyjegoś awansu, sukcesu, może perspektyw. Dwa lata braku jakich kolwiek wieści od budzącego sympatie średniolatka pnącego się coraz wyżej to okazja. Pan D. To on mnie wyłowił, ocenił na starcie i najwidoczniej pomyślał że nie zbiednieje na zaproszeniu mnie do kumplowania. Mnie lekkiego niedorajdy, ciut zgarbionego i bez siły przebicia. To on był moją szansą na zbliżenie się z kimkolwiek z grupy. W ciągu semestrów moja wartość rosła, D. wiedział na czym ze mną zyska. Stałem się przydatny chociażby ze względu na słaby charakter, potulność i wypaczone pojęcie dbania o własne interesy. Bo ja za wszelką cenę usiłowałem tworzyć swój pijar zezwalając na wejście sobie na głowę i bycie zawsze do usług. Mój strach co ktoś może pomyśleć jeśli to będę interesowny tworzył komfortowe warunki dla innych. Do tego jeszcze ten mój wstyd... To głupie, ale ujmą było dla mnie proszenie o notatki, zdobywanie materiałów. Pan D. był pierwszy do uzyskiwania pomocy, gdy ja zawodziłem (ze względu na dysgrafie) u pilnych studentek. Tutaj mogłem go podziwiać. Ja totalna noga jeśli chodzi o podrywanie, zaczynanie dyskusji z dziewczynami byłem rozłożony i nigdy nie odważyłbym się wchodzić w kompetencje lesera-interesanta przy laskach.

Szkoła się skończyła, jakoś się prześlizgaliśmy. Gdy kontakt umarł łączyło nas jedynie korzystanie z usług jednego operatora. Ja w przeciwieństwie do D. na wyrost chciałem zaliczać się do ludzi sukcesu. Taka w dużym uproszczeniu jest grupa docelowa telekomunikacyjnego potentata, jeśli na serio wzięło by się reklamy. Teraz mnie przypilił kryzys. Mam już dystans do swojej lekkiej ręki jeśli chodzi o płacenie za pierdoły. Idąc także za głosem społeczności do której należe osiadłem na najbardziej obciachowej ofercie. Nic nie szkodzi. Wybrałem numer. Pan D nie był w formie. Na tę chwile na pewno nie szczytowej. W głosie miał jakby zmęczenie imprezowe, a może i degrengolade. Facet na pewno drinkuje, czasem traci film. Przynajmniej w pracy. Zwierzył mi się, że w telewizorni jest trochę pogmatwana sytuacja. Kiedy wyznałem, że trochę więdne na bezrobociu kumpel na końcu języka miał iskre przyzwoitości, która w ciągu 2 sekund których zabrakło na tym etapie rozmowy mogła by się przerodzić w płomień dający szanse na wkręcenie do firmy D. Jednak nie miał ochoty głaskać mnie, że mogłem montować, być pikolakiem szwenkiera, czy przynajmniej odpieprzać bufet dla ludzi obraza tv. Mój rozmówca zaczął być przytłoczony. Musiał upaść. Zdałem sobie sprawę, że musi odpocząć, przespać się, po prostu ochłonąć. Być może źle go oceniłem. Może musi pracować intensywnie? Jak się ma jaja to nie daje się przecież odstrzelić bez próby podjęcia walki. Pomyślałem, że życzę mu aby jak najcześciej jego strzelba wypaliła. Schodziłem po schodach mając jeszcze w dłoni telefon, bo wiedziałem, że za moment przyjdzie informacja o kosztach mojej troski. Na piętrze zostałem zatrzymany. To widok nie pozwolił mi postawić kroku. Czy to nie obiekt moich westchnień Irmina ? Tak! Złożyło się, że hej! Irmina – aktorka dramatu z rolą w fabule, dwóch epizodach w telenowelach i dwóch reklamach. Kobieta, której magnetyzm udzielał już się przez JPEGI. Ja jednak miałem szczęście doświadczyć żywego obrazu będąc w jej bliskim otoczeniu i gdyby nie to, to piksele zarchiwizowane w mej pamięci nie zajmowały by mnie aż tak. Na początek wziąłem ją na ucho. To jej głosowy obyczaj, kazał mi się zastanawiać czy to o czymś nie świadczy? Tak, ale niestety już w momencie gdy znikła na dobre z moich oczu uświadomiłem sobie, że to wywodzi się z braci pisano-mówionej. Sztuka ta wyzwoliła zaoczne procesy chemiczne w mojej głowie. Czorcik farbowany z jednej strony, z drugiej właśnie jak malowanie istota, ale to właśnie z jej naturalnych barw. Napewno sympatyczna. Wróćmy jednak do spektaklu jaki wystawił mi się tego szcześliwego dnia. Zjawiskowa Irmina Obok niej Pauletta! To już celebrytka pełną piersią. Z piersiami dużymi właśnie. Dorobek to ona ma i kontakty też. Irmina z całą pewnością się nie lansuje, ona ma potenciał, a to pozwala trzymać z największymi. Jezusiu po tym widoku jak nic znowu będę lizał swoje mrzonki. Muszę się jakoś odcisnąć choć w malutkim okruchu ich życia. W innym wypadku to mój chleb powszedni będzie kruszył się zupełnie bez poklasku. A jedyne klaskanie jakie będzie można zasłyszeć u mnie pochodziło będzie z jeszcze bardziej naiwnej auto stymulacji. Ja tu stoje, a nogi niosą mnie dalej. Panie artystki przystanęły. Zaraz mnie zauważą. Jednak sam tego nie chcąc zrywam się do ucieczki. Ręke z telefonem wyciągam coraz wyżej i schodząc daje pokaz jakby mobilno-manualnego tańca. Teraz jak za czasów szkolnych nie martwie się co pomyślą. Balansując na granicy śmieszności i idiotyzmu rzucam sympatyczną odzywkę. Nie muszę długo czekać. Moja aktywność okazuje się skutecznym podrywem. Artystki reagują pociesznie. Proszą, że chcą mnie zobaczyć. Rany! To już jest sukces. Wchodzę po schodach, aby ukazać się w pełnej krasie. I uderzam pewny siebie. Nie szczędze miłego słowa dla mojej ukochanej. Pochylam się także nad genialnym epizodem Pauletty w jednej ze szmir pierwszego sortu. Oczywiście zdanie zostawiłem dla siebie, bo co kobitka winna zapotrzebowaniu rynku. Najważniejsze, że kreacja jest zacna. Wsiąkłem, bo sytuacja jest wyborna. Chyba na 3 piętra w górę można by zasłyszeć konwersacje chłopsko-artystyczną. Irmina mnie nawet zapytała – A Ty chyba robisz w branży, w szkiełku, he ? Po tych słowach urosłem! Jedna niereżyserowana kwestia w ustach utalentowanej aktorki, a gdyby ode mnie zależało dałbym bez liku nagród jak za pierwszoplanowe popisy w znaczącym filmie kinowym. Całą moją młodość o tym marzyłem. Kobiety w złotym wieku. Bogate w karaty wewnątrz i na powierzchni. We mnie w przeciętnym kamieniu dostrzegły szlif koneserski Przyszedł sms. To mnie rozproszyło. Koszt rozmowy z D. Dopiero teraz, a tyle już osiągnąłem w rozmowie bez pośrednika który falą skrępował świat. Na fali to byłem ja! Panie muszę przeprosić. Nie chce mi się nawet patrzyć w ekran. Powiedziałem w duchu – Wracam do was bo tutaj jest moc... ......................................... Mocz!!!???

Chce mi się siku. Już nie śpię. To się załatwiłem, dosłownie i w przenośni. Dopiero godzina siódma. Znaczną część rana myślałem, że warto to spisać. Myślałem leżąc i już wyrywałem się żeby przysiąść i zwierzyć się klawiaturze z sennych marzeń.

Przynajmniej przymiarki spod mojej ręki podniosą mnie trochę na duchu, choć warsztat może i dalej będzie chciał leżeć.
Sikam.pl - Matełożek. Pro comment.

----------------------------------------------------------

Wykonam to połączenie, zrobię to sam z siebie

Dowiem się z kim lepiej, opuszcze me podziemie

Zniknę ze swojego dołka, choć na tych impulsów kilka

Potrzebny normalny kontakt, z kimś kto żyje a nie zdycha

 

Tylko się rozłączyłem i już poziom uszy mi smyra

Za tę przyjemną czystość jak za bełkot nie płace

Jak do partnera z desek do mnie aktorka się odzywa

Oto najlepszy przykład, że forma uzasadnia pracę

 

Mateusz.
Skomentuj>>>
Strona główna Sikam.pl (<<wróć do niej)
Księga Gości. Ciągle otwarta. Podstrona zamknięta ostatnim przypomnieniem.

stat4u